No i jesteśmy w siódmym dniu postu Daniela 🙂 Głód coraz mniej mi już doskwiera, nie czuję bólów głowy, rano nie piję w ogóle kawy, czasami tylko kawę zbożową, która jest dozwolona na diecie.
Dziś na śniadanie podałam
do picia: domowy zakwas buraczany
surówka: surowa biała rzodkiew pokrojona w słupki, marchewka i ogórek i gotowany brokuł
ciepłe danie: zupa brokułowa i dyniowa
deser: śliwka
Na obiad natomiast do picia podałam świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy. Ugotowałam świeżą zupę na bazie warzyw : por, seler, pietruszka, marchewka, biała kapusta, odrobina brokuła i zioła – ziele angielskie, liść laurowy, czosnek niedźwiedzi. Jako surówka na stole zagościła sałata lodowa z kawałkami pomarańczy (słodka odmiana, do soków). Osobno dla siebie upiekłam dynię hokkaido oraz podałam kilka suszonych pomidorów i jedną oliwkę.